•  telefony  •  pogoda  •  zdjęcia  •  mapa  •  historia
Niedziela: 19 listopada 2017
 • wprowadzenie
  WIEŚ  
 • położenie
 • plan
 • historia
 • pałac
 • szkoła
  OKOLICA  
 • biogramy
 • ciekawe miejsca
 • cmentarze
 • archeologia
 • przyroda
 • turystyka
 • noclegi
  LUDZIE  
 • sołtysi
 • nauczyciele
 • proboszcze
 • żyli tutaj
  ZBIORY  
 • zdjęcia 
 • mapy
 • dokumenty
 • ciekawe historie
 • pamiątki
  FOLKLOR  
 • zwyczaje
 • stroje
  KONTAKT  
 • księga gości
 • kontakt z autorem
Oznaczenia:
     nowe
     aktualizacja

  wzor generated by VisualLightBox.com
Klęska Szwedów pod Bolesławcem k.Mosiny - 1655 r.



Warto również pamiętać o innej bitwie w naszym bezpośrednim sąsiedztwie.

W 1655 roku wojska szwedzkie podążające z Poznania do Kościana w liczbie 1500 żołnierzy, zostały zaatakowane przez polskie oddziały między Mosiną a Czempiniem; dokładniej w okolicy wsi Bolesławiec. Szwedzi ponieśli tam sromotną klęskę.

W roku 1842 Edward Raczyński pisze o tym we "Wspomnieniach Wielkopolski" między innymi:

"W krótce po opanowaniu Poznania w r. 1655 obsadzili Szwedzi Kościan. Lecz, gdy król szwedzki z większą częścią wojska swego do Krakowa się udał, Wielkopolanie wyłamywać się zaczęli z pod jarzma, które rok pierwej tak lekkomyślnie byli na karki swoje przyjęli. Żegocki, starosta babimojski szczęśliwym fortelem Kościan opanował. ...Tegoż dnia jeszcze Szwedzi inną, niemniej dotkliwą stratę w tem miejscu ponieśli. Landgraf Heski, szwagier Karola Gustawa przemięszkiwał w ówczas w Kościanie. Tegoż dnia, kiedy Żegocki Kościan zdobył, Landgraf Heski powracał późno wieczorem z polowania do zamku, ... od Polaków napadniony został Po zaciętym odporze gdy się Landgraf poddać nie chciał dwoma kulami ugodzony poległ.

Król szwedzki surowo ukarać postanowił porwanie się do broni Wielkopolanów i śmierć powinowatego swego.Generał Wrzeszczowicz odebrał rozkaz zdobycia Kościana....

Zdobyli wprawdzie Szwedzi po raz drugi Kościan, lecz wkrótce dotkliwej w tejże okolicy klęski doznali, bo gdy Wisseman, komisarz generalny Karola Gustawa, wysłał z Poznania 1500 ludzi na wzmocnienie załogi kościańskiej, Piotr Opaliński, wojewoda podlaski, uderzył na ten oddział w jego pochodzie między Mosiną a Czempiniem. Gęste zarośla w tym miejscu, gdzie się oba wojska starły, niepozwoliły Szwedom rozwinąć szeregów. Obskoczeni dokoła i złamani pierzchnęli w nieładzie i drogę do Poznania trupami zasłali."



Na niemieckiej mapie z 1936 roku można zobaczyć w okolicy Borkowic, na zachód od Bolesławca charakterystyczny oznakowanie z opisem: Szwedzkie Szańce. Należy przypuszczać, że to pozostałość właśnie po tej bitwie. Także dzisiaj można w tym miejscu (obecnie rośnie tam las) zobaczyć zarysy usypanego szańca obronnego.
Teren wokół jest bagnisty, sam szaniec jest zarośnięty krzewami i drzewami.
Dostęp do szańca jest niemożliwy, ze względu na wysokie 2-metrowe ogrodzenie z siatki i 3 warstw drutu kolczastego.

W latach 60-tych ówczesne władze zbudowały wewnatrz szańca ekskluzywny , jak na owe czasy ośrodek dla myśliwych. Znajduje się on wewnątrz szańca, więc nie jest widoczny spoza ogrodzenia; widać tylko schody prowadzące przez nasyp szańca do jego wnętrza. Obecnie teren jest zamknięty.
Ośrodek widać wyraźnie na zdjęciach satelitarnych. Można też na zdjęciu zobaczyć zarys szańca - analizując układ pasa zieleni wokół budynku ośrodka.



Źródło: Edward Raczyński, Wspomnieniach Wielkopolski 1842 (Tom I, str. 236-8)
 
 
  Prawa autorskie zastrzeżone © Bogusław Kuik 2009-2015 Aktualizacja: 9 sierpnia 2015