•  telefony  •  pogoda  •  zdjęcia  •  mapa  •  historia
Niedziela: 19 listopada 2017
 • wprowadzenie
  WIEŚ  
 • położenie
 • plan
 • historia
 • pałac
 • szkoła
  OKOLICA  
 • biogramy
 • ciekawe miejsca
 • cmentarze
 • archeologia
 • przyroda
 • turystyka
 • noclegi
  LUDZIE  
 • sołtysi
 • nauczyciele
 • proboszcze
 • żyli tutaj
  ZBIORY  
 • zdjęcia 
 • mapy
 • dokumenty
 • ciekawe historie
 • pamiątki
  FOLKLOR  
 • zwyczaje
 • stroje
  KONTAKT  
 • księga gości
 • kontakt z autorem
Oznaczenia:
     nowe
     aktualizacja

 
Regionalne zwyczaje ludowe




    WIENIEC - DOŻYNKI

  zobacz fotoalbum:  dożynki na wsi

   Po zakończeniu żniw organizowane były dożynki czyli wieniec. Był to moment, w którym wszyscy ucestniczący w żniwach, w uroczysty sposób dziękowali za szczęśliwe zakończenie okresu zbiorów. Barwny korowód odświętnie ubranych żniwiarzy wędrował przez wieś aby wręczyć dziedzicowi zbożowy wieniec, który symbolizował udane plony. Gospodarz zapraszał wszystkich na poczęstunek; wspólnie bawiono się przy suto zastawionych stołach, kapela rżnęła od ucha do ucha, a obfitość jadła i napitku miała świadczyć o udanych zbiorach.
Obecnie popularne są organizowane przez lokalne samorządy dożynki gminne, na których kultywowuje się pieczołowicie tradycję dożynek. Wieńce zbożowe ofiaruje się lokalnym władzom. Osobna uroczystość zakończenia żniw odbywa się w kościele, jest ona związana z poświeceniem wieńcy.

      Plon, niesiemy plon
      W gospodarza dom
      Żeby dobrze plonowało
      Po sto korcy z mendla dało.



    ŚWIĘCONKA

   Tradycyjnie w Wielką Sobotę, wszyscy mieszkańcy wsi zbierają się w jednym miejscu, przynosząc ze sobą mniejsze i większe kosze z jedzeniem.
   Na uroczystym spotkaniu z udziałem księdza następuje poświęcenie zawartości koszy. W specjalnie przygotowanym koszu, wyścielonym białymi serwetkami, ustrojonym zielonym bukszpanem i kokardami można znaleźć baranki z masła, "kraszone" czyli ozdobione jaja, kiełbasy, babki oraz reprezentację innych pokarmów spożywanych w święta. Nie może też w koszyczku zabraknąć ani chleba,ani soli. Koszyczki są przykrywane ozdobnymi koronkowymi lub wyszywanymi białymi serwetkami.
"święconka" była spożywana w trakcie śniadania w pierwsze święto.



    WIELKANOCNI PRZEBIERAŃCY


  zobacz fotoalbum:  przebierańcy wielkanocni w Grzybnie
   W poniedziałek wielkanocny przez Grzybno wędrowali przebierańcy. Od gospodarstwa do gospodarstwa, od domu do domu szła grupa, w której składzie byli:
dziad i baba, niedźwiedź, muzykanci, siwek-oliwek - grupa ta śpiewając, tańcząc i odgrywając proste scenki mimiczne wypraszała od gospodzarzy smakołyki ze świątecznych stołów. Po opłotkach ganiali kominiarze - wyposażeni w sadze i czernidło starali się wysmolić wszystkie panny, kobiety i dzieci.
    Kominiarze musieli wykazać się nie lada kondycją, bo skakali przez płoty, a oknami dostawali się do domów.
   Po zakończonych występach przebierańcy odpoczywali pod jakimś stogiem lub w stodole, spożywając otrzymane dary, wśród których były też wódka i wino. A późnym wieczorem umywszy się i przebrawszy elegancko, ruszali na pierwszą (po zakończonym poście) zabawę ludową.

S O N D A
Czy zwyczaj Wielkanocni Przebierańcy
w Grzybnie
powinien być kontynuowany?

tak
nie
nie wiem


sonda.orx.pl


    ŚMINGUS - DYNGUS

   W Poniedziałek Wielkanocny istniał (kultywowany również dzisiaj) powszechny zwyczaj polewania się wodą. Młodzi mężczyźni, kawalerowie chodzili po gospodarstwach i polewali wodą gospodynie i dziewczęta, domagając się nagrody w postaci poczęstunku.
Śpiewali przy tym przyśpiewki:

   Przyszli my tu po dyngusie
   Zaśpiewajmy o Jezusie
   O Jezusie, o Maryi
   O tej świętej Familiji
   Pan kraje, Pani daje
   Proszę o święcone jaje!

Im bardziej atrakcyjna była dziewczyna tym więcej polewano ja wodą. Dziewczyny pozornie uciekały przed dynguśnikami, piszcząc przy tym i śmiejąc się. Jednak każda starała się, aby nie zostać pominiętą, bo oznaczało to brak zainteresowania chłopców jej osobą. A to mogło młodym niezamężnym pannom źle wróżyć na przyszłość.



    DARCIE PIERZA

   W długie jesienne i zimowe wieczory kobiety spotykały się w domach swoich sąsiadek. Spędzały tam czas na darciu pierza. Darcie pierza polegało na pozbawianiu piór sztywnych stosin, które mogłyby później w poduszkach i pierzynach dawać poczucie dyskomforu, kłując przez delikatny materiał powłoki.
W ten sposób przygotowywano posag dla przyszłych panien młodych - wnoszenie pierzyn i poduszek w posagu było wtedy standardem. I tak przenoszono się od domu do domu całą gromadą. Pozwalało to pracować i spędzać czas w większym gronie.
Opowiadano sobie wtedy różne ciekawe i straszne historie - o duchach, strachach itp.; robiono wróżby. Młode dziewczęta z wypiekami słuchały starszych kobiet, w późnych godzinach ze strachem odprowadzając się wzajemnie do domów.
Na zakończenie pracy u danej gospodyni, ta dziękowała poczęstunkiem, który nazywany był także "pępkiem".



    BOŻE CIAŁO

   Pamiątkę Ostatniej Wieczerzy i Przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa Kościół Katolicki obchodzi w uroczystość Bożego Ciała, wypadające zawsze 60 dni po Wielkanocy.
Procesja w "Boże Ciało" jest uroczystością dziękczynną i radosną. Na trasie procesji budowane są ozdobne "ołtarze polowe", przy których zatrzymuje się idąca przez wieś procesja. Opłotki, bramy, okna domów na trasie przejścia procesji są przyozdabiane świątecznie. Wiesza się kolorowe chorągiewki, bibuły, w oknach wystawia "święte" obrazy. Płoty przyozdabia się też zielonymi gałązkami.
W dawnych czasach resztki kwiatów i ziela po procesji suszono i wsypywano w razie potrzeby do wywaru do kąpania chorych dzieci. Wysuszone kwiatki używane były także do okadzania przy różnych skórnych chorobach. W Poznaniu po procesji sprzedawano rury, czyli okazjonalne pieczywo wypiekane w ceramicznych rurkach czy butelkach.



 
 
  Prawa autorskie zastrzeżone © Bogusław Kuik 2009-2015 Aktualizacja: 9 sierpnia 2015