|
||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||
|
Materiał pochodzi ze strony: dws.org.pl / Twoje forum o wojnach światowych / Trzy dni terroru Śrem - wrzesień 1939 roku. Niemcy już od 8 września (pierwszego dnia od wkroczenia) brali zakładników pośród co zacnejszych Śremian. Po kilku dniach część ich zwolniono, zabrano innych zakładników. Nadszedł 19 października i aresztowano dodatkowych zakładników (łącznie zakładnikami było ok. 30 osób). Wieczorem 19-tego na śremski rynek zwieziono belki, kamienie, żwir budując z nich kulochwyt. Tego też dnia wydano zarządzanie nakazujące się stawić się 20 października o 9:00 na śremskim rynku wszystkim mężczyznom w wieku od 16 do 60 lat. Coś niepokojącego wisiało w powietrzu. Rankiem przyjechał autobusem oddział egzekucyjny i gdy odbywał ćwiczenia na podwórzu ratusza, w tym samym czasie w ratuszu odbywała się "rozprawa". Aresztowanych wprowadzono w grupach po 5 przed 3 sędziów, na sali był jeszcze tłumacz i protokolant. Rozprawa odbywała się bez żadnych zarzutów - pytano o personalia, przynależność partyjną, działalność społeczną. Po dwóch godzinach rozprawa się skończyła, aresztantów wyprowadzono na dziedziniec i podzielono na 3 grupy. Dwie pierwsze wezwano ponownie na salę i odczytano wyrok "śmierć przez rozstrzelanie". Następnie pierwszą dziesiątkę wyprowadzono na rynek i ustawiono pod ścianą. Jeden ze skazanych Marian Ernst zdążył krzyknąć "Niech żyje Polska", ksiądz Antoni Rzadki ukląkł, przez co ominęły go pociski. Ci, którzy dawali znaki życia zostali dobici przez żandarmów. Po usunięciu ciał rozstrzelano pozostałą 9-tkę. 8 listopada 1939 miała miejsce kolejna egzekucja. Na terenie Starej Strzelnicy w pobliżu Zbrudzewa stracono 12 osób oskarżonych o znęcanie się nad internowanymi Niemcami. Wacław Balcerowicz - kowal Józef Cieślak - robotnik Władysław Janicki - kupiec Władysław Łaznowski - robotnik Wawrzyn Migdał - robotnik Teodor Piechocki - krawiec Paweł Przybylski - robotnik Konrad Ronke - kupiec Paweł Szarata - robotnik Czesław Szymaniak - robotnik Stanisław Wojciechowski - szklarz Teodor Zelba - robotnik W czasie wojny krążyła plotka jakoby w drodze na miejsce kaźni zdołał uciec i uratować się Konrad Ronke. Po wojnie z inicjatywy wiceburmistrza Marcelego Szczęsnego przeprowadzono ekshumacje zwłok - odkopano całą 12. Uroczysty pogrzeb ofiar egzekucji odbył się 25 kwietnia 1945. Ofiary obu śremskich egzekucji spoczywają we wspólnym grobie na cmentarzu przy kościele farnym. ZDJĘCIA
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||